Nazywam się M.K mieszkam w Łodzi (Polska) i byłem na misjach z Domami Serca w Ekwadorze w mieście Guayaquil od października 2014 do grudnia 2015r. Domy Serca zjawiły się w moim życiu jako owoc rocznej modlitwy różańcowej, w której prosiłem Matkę Boską o pomoc w zmianie swojego życia.

Misja ta okazała się zmianą radykalną . Życie charyzmatem Domów Serca to jest współodczuwaniem i towarzyszeniem najuboższym było najpiękniejszym doświadczeniem w moim życiu. W Guayaquil nasz dom mieści się w najbiedniejszej dzielnicy na wyspie Trójcy i głównymi naszymi przyjaciółmi są dzieci, które wychowując się często bez ojców spędzały całe dnie na ulicy, oraz osoby ubogie z najbliższego sąsiedztwa. Odbywamy również apostolaty w miejskim szpitalu psychiatrycznym i ośrodku sióstr miłosierdzia dla ludzi opuszczonych i chorych. Owocem naszych misji są wieloletnie przyjaźnie. Dobrym przykładem jest nasza przyjaciółka od 15 lat Sra. Aliria mieszkająca ze swoim 27 letnim upośledzonym umysłowo synem Saulem. Wspomina ona często misjonarzy, którzy przez te lata ją odwiedzali i za każdym razem jest niezwykle wdzięczna za pomoc i przyjaźń bez której jak twierdzi jej życie byłoby nie do zniesienia.

Pozostałymi charyzmatami misji są życie we wspólnocie i życie modlitwą. Życie wspólnotowe z misjonarzami z różnych krajów dało mi możliwość poznania innych kultur, ale też nauczyło tolerancji i odpowiedzialności za innych. W wymiarze praktycznym takim jak gotowanie, pranie, zajmowanie się domem również się dużo nauczyłem. Modlitwa jest tym co spajało wszystkie nasze aktywności i pozawalało uczestniczyć w życiu parafialnym. Jako osoba świecka nigdy wcześniej nie spędzałem tylu godzin na modlitwie, ale mogłem się przekonać jak to bezpośrednio przekładało się na moje relacje ze wspólnotą i przyjaciółmi z dzielnicy.

Owocem mojej misji są liczne przyjaźnie, które wypełniły moje serce. Misja pozwoliła mi dojrzeć jako człowiekowi i jako katolikowi. Moja wiara się ugruntowała. Czuję się związany z Domami Serca i nie uważam swojej misji jako coś co się zakończyło, chce zachować w sobie sposób bycia i patrzenia na świat oczami patronki Domów Serca Matki Boskiej stojącej pod Krzyżem. Proszę o to w modlitwie i dziękuje Bogu za Domy Serca.